Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 19 2019

18:49
Potrzebuję kogoś naprawdę silnego w moim życiu. Prawdziwego. Takiego, który przyjdzie i mnie podniesie, wyciągnie, wysłucha. Potrzebuję takiego kogoś, przed którym nie będę musiała gryźć się w język .Człowieka mi dajcie, przy którym będę mogła wyciąganąc z głowy te wszystkie myśli niewypowiedziane... 
— Ciężki czas nadszedł tego roku
Reposted fromhoneybunny honeybunny viasugarvenom sugarvenom

May 18 2019

00:13
Takie uczucie, że zdradzasz własne ciało. 
Reposted fromMaryiczary Maryiczary
00:13
"Miłość jest wtedy, gdy chcesz być z kimś nawet po orgazmie"
Reposted fromMaryiczary Maryiczary
00:12
"Jak przychodzi wielka miłość, to człowiekowi zawsze się zdaje, że pokochał najpiękniejszą kobietę świata. Ale jak człowiek faktycznie pokochał najpiękniejszą kobietę świata - może mieć kłopoty."
Reposted fromMaryiczary Maryiczary
00:12
"Dobrze gdzieś mieć kogoś. Choćby po to, by było komu opowiedzieć historię dnia, który właśnie z tego powodu warto było przeżyć".
— Taras Prochaśko "Niezwykli"
Reposted fromMaryiczary Maryiczary

May 10 2019

00:26

On i ja... Po prostu jest nam razem dobrze. Rozśmiesza mnie. Sprawia, że lubię siebie. Bardzo dawno tak się nie czułam. 

— Nicolas Sparks
00:24
Chciałabym mieć męża. 11 lat spędziłam u boku mężczyzn niegotowych. Zastanawiających się. Spędzających ze mną miło czas, ale opowiadających mi o priorytecie wolności w swoim życiu, nie chcących nawet poruszać innych tematów. A ja miałam 23 lata i wydawało mi się, że to trochę nieważne czego ja chcę, że prawdziwa fajna laska powinna być wyluzowana, nie chcieć stałego związku, zgadzać się na wszystko co zaproponuje jej partner w łóżku, chodzić na striptiz i umieć nie narzekać, czyli zająć się sobą, kiedy on mówi "w życiu mężczyzny jest taki moment, kiedy należy wyruszyć w samodzielny rejs". Cicho w głowie pisałam "chcę mieć dom". Chciałam razem robić remont i kupować choinkę. Po 11 latach zostałam sama w pustym domu z refleksją, że przecież kurwa mać, moi znajomi biorą śluby i to ci których znałam przez ten czas. Patrzyłam w ciemny sufit i myślałam sobie "o co ci kurwa chodzi". I zrozumiałam. Chodzi mi o bycie z kimś, kto się nie boi. Kiedy mówię "chcę męża" to mówię "z puli wszystkich mężczyzn wybieram nie tych, którzy boją się związku tylko tych, którzy doceniają to kim jestem i mówią nie szukam dalej, a kiedy będzie źle, to usiądę z tobą, a jak będzie trzeba wybulę 180 zeta na terapię par i będę w tym z tobą". To nie jest romantyczna wizja. Wiem, że nie każdy chce ją spełniać, tylko ja o tym nie mówiłam. Bo się bałam. Bo nie wypada. Bo w ogóle nie wypada, żeby kobieta chciała wziąć ślub i mówiła o tym wprost, bo to jest biała sukienka, wesele i zdjęcia. Oczywiście ja najchętniej wzięłabym ślub w dwie osoby w urzędzie stanu cywilnego, bo nie ma za mną tęsknoty za ceremonią, jest tęsknota za partnerem który wybiera mnie tak jak ja wybieram jego. Po 11 latach zdałam sobie sprawę z tego, że chcę kogoś, kto chce ze mną robić remont, mimo że ja bardzo tego remontu nie chcę, kto stwierdza "nie szukam dalej, jesteś najzabawniejsza i miła w dotyku". Nie potrzebuję do tego czekania AŻ ON TO ZROBI, w myśl tych wszystkich psychoewolucjonistycznych bredni, gdzie mężczyzna zdobywa, bo ma penisa i penetruje i przyzwyczajony jest do zdobywania. Widzę to jako wzajemny kontrakt dwóch osób, które lubią się ze sobą śmiać, lubią się dotykać, wiedzą że będą się kłocić, ale ta kłótnia to nie bitwa o Iwo jimę, tylko regulacja przez kryzys. Ale na samym końcu musi być pewność. Obydwie strony muszą chcieć tego. "Mam tę obrączkę bo chcę wszystkim powiedzieć, że już nie szukam. Tak długo aż obydwojgu nam będzie zależało na nas i obydwie strony będą chciały pertaktować szczerze o tym co się dzieje, tak długo jesteśmy mężem i żoną. Tak długo jak będę chciała czuć smak jego spermy na języku, tak długo jak po wyjeździe nie będę mogła przestać go słuchać kiedy opowiada, tak długo kiedy będzie moim przyjacielem. Odpowiedzialni osobno za coś co jest nami razem". Ponieważ 4 lata temu zdałam sobie sprawę z tego, że mimo że bardzo źle znoszę mieszkanie z kimś, że zawsze ten sam problem: nie umiem "zadbać o swoje potrzeby" jak piszą w Wysokich Obcasach, czyli nie umiem wystękać "yyy wiesz co jest mi smutno że tak robisz i jakby rób co chcesz, wiem że jesteśmy oddzielnymi planetami czy chuj po prostu osobami", że mimo że moja strategia dbania o potrzeby polega na zaczynaniu zdania od "yy bo ja jestem zjebana" (bo jednak jestem, bo bycie dzieckiem nadużywanym w dzieciństwie powoduje, że jesteś obrośnięty bąblami i siniakami, które lubią pękać w najmniej oczekiwanych momentach, i nie jest to piękny widok) że mimo że czasem naprawdę tak myślę, niech mnie nikt nie dotyka, jestem Mechaniczną Małgorzatą, proszę przestać, nic mnie nie boli i nigdy mi na nikim nie zależy. Więc te 4 lata temu zdałam sobie sprawę z tego, że to kłamstwo. Że chcę mieć ulubioną osobę i razem z nią poznawać świat. Iść obok niej, a ona niech obok mnie idzie. Jako oddzielne osoby, które idą obok i razem, które są na tyle dorosłe, że potrafią szczerze ze sobą rozmawiać o rzeczach najtrudniejszych do przyznania się. I chcę mówić o niej "mój mąż", ponieważ wierzę że ten termin można zastąpić czymś innym, że "żona" może być osobą rysującą na asfalcie, a mąż może nie myśleć poważnie o nieruchomościach tylko rysować komiksy. Jak Bóg mi miły, nie ustanę w tym. Śmieją się ze mnie kiedy to mówię, a potem słyszę inne kobiety, które też tego chcą. Nie każdy potrafi na trzeźwo o czwartej trzydzieści co miesiąc śpiewać Davida Guettę nad Wisłą, zastanawiać się nad ulubionymi słowami i płakać co 45 minut.
— Małgorzata Halber
Reposted fromnaturalginger naturalginger viamerkaba merkaba
00:23
Współczuję wszystkim, którzy przecenili mój urok osobisty i grzeczne usposobienie, a nie docenili inteligencji i umiejętności logicznego myślenia.
— Aleksandra Steć
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viamerkaba merkaba
00:22
Artystyczne dusze są z natury zawikłane. Więcej czują, więcej myślą często i to robi wrażenie. Pani ma tez potrzeby takie... wyższego rzędu.
— J.
Reposted fromagatiszka agatiszka viamerkaba merkaba
00:22
6191 03f1 500
Reposted fromcarol91 carol91 viamerkaba merkaba

May 09 2019

11:54
Czasami człowieka łamią drobiazgi, wrażenia, do których wstyd się nieomal przyznać.
— "Zapałka na zakręcie"
Reposted fromNicTuPoMnie NicTuPoMnie viaMisqa Misqa

May 04 2019

11:45
8914 b2b6 500
Reposted fromitgirl itgirl vianiente niente
11:42
1662 d0cb 500
Reposted fromniente niente
11:39
4714 51f7 500
Reposted fromniente niente

April 29 2019

12:31
0259 f9c4

sixpenceee:

Probably why beluga whales were mistaken as mermaids. (Source)

Reposted fromsimonsayer simonsayer viapanizwasem panizwasem

April 27 2019

04:00
"Jeśli mówisz mi "dzień dobry" to mam przed oczami Ciebie przy mnie, z Twoimi ustami na moich, z Twoimi rękami na mnie. To dla mnie znaczy "dzień dobry".
Reposted frommerkaba merkaba viaresort resort
02:39
8703 235d 500
Reposted fromczasem-mi-smutno czasem-mi-smutno viaresort resort
02:08
6679 9229 500
Reposted fromDeliriaVisionary DeliriaVisionary viaresort resort
02:08
9970 a54f
Reposted frompanizwasem panizwasem viaresort resort

April 25 2019

02:14
Są dwa rodzaje komplementów: takie gdy mówisz to co kobieta i tak wie ale potrzebuje to usłyszeć i takie których się nie spodziewamy. Ten drugi rodzaj jest ważniejszy.
— Swatamy naszych szefów
Reposted fromresort resort viapiehus piehus
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl