Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

September 26 2018

20:49
Nie mów mi: "będzie dobrze", kiedy ja wiem, że nie będzie. Jak ja nie lubię, kiedy jestem w rozsypce, mój świat się rozpierdziela na drobne kawałeczki, a ktoś wyskakuje, że będzie dobrze. Fakt, kiedyś na pewno będzie, ale nie teraz. Teraz to ja mam ochotę poużalać się nad sobą, poprzeklinać, mam ochotę rzucić talerzem o ścianę. I krzyczeć, że mi źle. I pozwól mi na to, nie wyskakuj z farmazonami, że za chwilę mi ulży. Bo nie ulży. Bo potrzebuję czasu, bo muszę się wybeczeć, wyżalić, muszę w sobie przerobić ból. A potem się podniosę. (...) Bo jak to mówią, są takie dni, że kurwa mać to za mało.
— Gabriela Gargaś - "Minione chwile"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viaLuna- Luna-
20:48
Będę Cię miłował, dopóki krew krąży w moich żyłach i oddech pulsuje w moich piersiach. Dziś, jutro, zawsze. Nie odstąpię Ciebie dla kobiet piękniejszych, ponieważ jesteś jedyną gwiazdą mojego życia, ani dla bogatszych, ponieważ złoto nigdy nie sprzyja miłości. Będę Cię miłował i wtedy, gdy zmarszczki pokryją Twoją twarz maleńkimi drobinami popiołu i kiedy złoto Twoich włosów zamieni się w stare srebro. Gdyby przyszła na nas wojna, głód lub choroba, będę Twoim mężczyną w złym i najgorszym. Przyniosę Ci kubek wody, kiedy będziesz spragniona, i owsiany placek, kiedy będziesz głodna"
— przysięga małżeńska z Katalonii z XI wieku
Reposted fromszyszaak szyszaak viaLuna- Luna-
20:46

Chciałam się zakochać w kimś przystojniejszym, ale zakochałam się w tobie. Nic na to nie poradzę.
— Haruki Murakami – Norwegian Wood
Reposted fromblackheartgirl blackheartgirl viaLuna- Luna-
20:44
Najgorszą rzecz, jaką ludzie mogą sobie robić, to nie wyjaśniać do końca tego co ich zabolało. To odcinać się od rozmowy, obrażać, uciekać, wyjeżdżać.
— Rafał Wicijowski
Reposted fromheavencanwait heavencanwait viaLuna- Luna-

September 24 2018

17:20
Pojęcie fago opisała antropolog Catherine Lutz, która żyła wśród mieszkańców Ifalik, koralowej wyspy wchodzącej w skład Wysp Karolińskich na Pacyfiku. Pisała: “Ukryta poezja zawarta w rozumieniu emocji przez członków plemienia Ifalik nigdzie nie uwidacznia się lepiej niż w pojęciu fago.” Fago to stan, w którym zawiera się jednocześnie współczucie, smutek i miłość. Jest poniekąd “litością odczuwaną wobec osoby znajdującej się w potrzebie, która wzbudza zatroskanie, ale jednocześnie silny lęk na myśl, że kiedyś się tę osobę utraci.” Lutz podkreśla, że ta emocja, opisująca połączenie współczucia i smutku, wskazuje na ogromne znaczenie troski o innych. “Fago to przejaw świadomości, że cierpienie jest zjawiskiem powszechnym, oraz dziarskiego optymizmu, z którego wynika, że ludzka aktywność, zwłaszcza przybierająca postać troski o innych, może niwelować jego niszczące działanie.”
— A. Jasińska, "Białe kłamstwo. Rzecz o cnocie mówienia nieprawdy"
Reposted fromciarka ciarka
17:15
3856 32da 500

kulturtava:

Mostar, Bosnia, September 1992, Bosnian soldier plays the piano in the destroyed music classroom

Reposted fromSuzi Suzi viaciarka ciarka
17:09
tyle szczęścia z powodu dotknięcia czyjegoś policzka
— Jeremi Przybora do Agnieszki Osieckiej, Listy na wyczerpanym papierze
Reposted fromIkuszka Ikuszka viamikmikmik mikmikmik
12:01

sidesofsouls:

“Szkoda, że cię tu nie ma. Zagłębiam się w ciele, w którym zaszyfrowane są tajne wyroki śmierci lub dożywocia - co niewiele różni się jedno z drugim w grząskim gruncie rzeczy, a jednak ta lektura wciąga mnie, niedorzeczny kryminał krwi i grozy, powieść-rzeka, która swój mętny finał poznać mi pozwoli dopiero, gdy i tak nie będę w stanie unieść zamkniętych ciepłą dłonią zimnych powiek. Ale dosyć już o mnie. Mów, jak Ty się czujesz z moim bólem - jak boli ciebie twój człowiek.”

— Stanisław Barańczak (via majestatycznie)

Reposted frominfinitenoise infinitenoise
06:37
"Ale dlaczego właśnie on?'" (...) A gdy pod prysznicem mył moje włosy, to pomyślałam, że znam go od zawsze. I potem w łóżku chciałam mu to wyszeptać do ucha, ale on wcale nie chciał słuchać. Dotykał ustami moje wargi mniejsze i większe, podczas gdy ja - w zupełnym zapomnieniu - nieświadomie raniłam go zębami. Do krwi. I w tej chwili jego ostatecznej, gdy ja, tak w nim rozsmakowana, poczułam, jak konwulsyjnie drży, to zrozumiałam nagle, czym jest największa bliskość. I rano mu o tym opowiedziałam. I teraz już chcę mu to zawsze opowiadać. Dlatego właśnie on. Rozumiesz?
— Janusz L. Wiśniewski "Moja bliskość największa"
Reposted fromobliviate obliviate
06:36
Czuję się połknięta, przetrawiona i wytrawiona z godności, a potem zwymiotowana. To boli, tak bardzo, że niekiedy wyję z bólu.
— Janusz L. Wiśniewski "Moje historie prawdziwe"
Reposted fromobliviate obliviate

September 23 2018

15:59
Odkąd pamiętam, odbieram za dużo jak atak
— Guzior - "WIFI"
Reposted fromaletodelio aletodelio
15:59
6252 53c1 500
Reposted fromaletodelio aletodelio
15:59
3150 4baa 500
Reposted fromobliviate obliviate viaaletodelio aletodelio

September 21 2018

11:31
Reposted frombluuu bluuu viaskomplikowanie skomplikowanie

September 19 2018

18:53
8210 a7cc 500
Reposted fromMeshirr Meshirr viamhsa mhsa
18:52
Nie rozumiem was. Jesteście tacy inteligentni, a jak tylko człowiek zechce zrobić coś tak zwyczajnego jak zgon, to wszyscy się dziwią. Co za ludzie!
— Sławomir Mrożek, Tango.
Reposted frommhsa mhsa
18:52
Buntować się przeciw wam? A kto wy jesteście? Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji. Waszego świata już nie można nawet rozsadzić. Sam się rozlazł.
— Sławomir Mrożek, Tango.
Reposted frommhsa mhsa
18:51

sidesofsouls:

“Szkoda, że cię tu nie ma. Zagłębiam się w ciele, w którym zaszyfrowane są tajne wyroki śmierci lub dożywocia - co niewiele różni się jedno z drugim w grząskim gruncie rzeczy, a jednak ta lektura wciąga mnie, niedorzeczny kryminał krwi i grozy, powieść-rzeka, która swój mętny finał poznać mi pozwoli dopiero, gdy i tak nie będę w stanie unieść zamkniętych ciepłą dłonią zimnych powiek. Ale dosyć już o mnie. Mów, jak Ty się czujesz z moim bólem - jak boli ciebie twój człowiek.”

— Stanisław Barańczak (via majestatycznie)

Reposted frominfinitenoise infinitenoise viamhsa mhsa
18:48
Wielu ludzi nosi w sobie ukrytego potwora, chorobę, który wysysa im krew, który ich pożera, rozpacz, która gnieździ się w ich nocy. Oto człowiek, który nie różni się od innych, chodzi, porusza się, i nikt nie wie, że ma w sobie tego straszliwego pasożyta - boleść stuzębną, która żyje w tym nieszczęśniku i zabija go. Nikt nie wie, że ten człowiek to topiel. Jest spokojny, ale bez dna. Od czasu do czasu niezrozumiałe drżenie przebiega po powierzchni; pojawia się jakaś zmarszczka, znika, pojawia się znowu, tworzy się pęcherzyk powietrza, pęka. Niby to nic, w istocie to rzecz straszliwa: oddech nieznanej bestii.
— Wiktor Hugo
Reposted fromskomplikowanie skomplikowanie viamhsa mhsa
18:45
Zastosuj do swoich rozmów prostą zasadę: jeżeli nie chciałbyś stwierdzić czegoś na piśmie i podpisać imieniem i nazwiskiem, nie mów tego.
— Jackson Brown
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viamhsa mhsa
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl